Barometr giełdowy - Twój wskaźnik ostrzegawczy
article preview
Przez 14 lat mojej kariery inwestorskiej odnosiłem wrażenie i wciąż odnoszę, że 99% ludzi grających na giełdzie skupia się tylko na jednym - czy coś wzrośnie czy spanie. Ewentualnie ile akcje lub kontrakty urosną lub do ilu spadną. Mało kto porusza kwestię zarządzania kapitałem czy prawdopodobieństwa powodzenia swojej strategii.
Co to jest barometr giełdowy Longterm? Jest to mój autorski wskaźnik jaki obliczam każdego dnia dwa razy dziennie - na początku naszej sesji i tuż przed jej zakończeniem. barometer Pokazuje on procentowe prawdopodobieństwo wzrostów na polskiej giełdzie akcji w horyzoncie 6 miesięcy. Można to porównać do włączonych długich świateł w rozpędzonym samochodzie, jadącym po nieoświetlonej, zupełnie nieznanej drodze w środku nocy. To co bezpośrednio przed nami nawet nas nie obchodzi, bo jedziemy ponad 100 km/h więc i tak nie zdążylibyśmy wyhamować czy ominąć nieoczekiwanej przeszkody. Jeśli na drogę wpadnie niespodziewanie skunks, to niestety w niego uderzymy i smród będzie ogromny ale jeśli pokaże się za 100-200 m, to będziemy mieli dostatecznie dużo czasu na podjęcie odpowiednich działań. Możemy wyhamować lub spróbować go ominąć. To od nas zależy decyzja i te długie światła, pokazujące nam drogę nam to w porę umożliwiają. Oczywiście ktoś zapyta - "a co wtedy kiedy zbliżać się będziemy do ostrego zakrętu?" Przecież jeśli nigdy wcześniej nie jechaliśmy tą drogą, to nie wiemy co nas czeka za tym zakrętem. Baaardzo dobre pytanie. Nikt nie wie co czeka nas za zakrętem - dlatego kierowcy rajdowi mają pilotów aby Ci ze swoich notatek ich informowali jak ostry jest to zakręt i co ich za nim czeka. My jadąc tym naszym giełdowym autem takiego pilota niestety nie mamy, choć wielu ludziom się wydaje że takiego pilota w ogóle nie potrzebuje :-) JA UWAŻAM, ŻE NAWET JEŚLI WYDAJE NAM SIĘ, ŻE JUŻ KIEDYŚ JECHALIŚMY PODOBNĄ DROGĄ, MAMY NAJLEPSZY SAMOCHÓD I JESTEŚMY NAJLEPSZYM KIEROWCĄ POD SŁOŃCEM (W TYM PRZYPADKU POD KSIĘŻYCEM), TO JEŚLI WIDZIMY ŻE ZBLIŻAMY SIĘ DO ZAKRĘTU, MUSIMY BEZWZGLĘDNIE ZWOLNIĆ TAK ABY WEJŚĆ W NIEGO BEZPIECZNIE I MIEĆ MOŻLIWOŚĆ REAKCJI W PRZYPADKU ZAGROŻENIA.  Tym zakrętem jest dla nas nieoczekiwany przez zdecydowaną większość inwestorów zwrot na rynku akcji. My, jako kierowca wyposażony w długie światła widzimy go zawczasu - zdecydowana większość pozostałych "rajdowców" jedzie na zwykłych światłach mijania lub co gorsza całkowicie po ciemku... Innym porównaniem jakim się posłużę, jest bardziej bliższa barometrowi - żegluga morska. Czy jakikolwiek kapitan żeglugi morskiej wypłynie z bezpiecznego portu bez zapoznania się z prognozą pogody??? Czy będzie kontynuował rejs z przeciążonym statkiem podczas gdy nadchodzi potężny sztorm??? Jak obliczany jest mój barometr?  Mój autorski barometr giełdowy obliczam, biorąc pod uwagę aż 13 zmiennych. Dlaczego właśnie 13? Całkowity przypadek - po latach prób i błędów, wielu frustracji i niepowodzeń, w końcu około 2 lat temu, udało mi się stworzyć wskaźnik bliski ideałowi, działający wyjątkowo dobrze na polskim rynku. Przez kilka lat, począwszy od 2008 roku badałem co działa na naszym rynku a co nie. Od 2009 uzupełniłem wskaźnik o działania amerykańskiego banku centralnego czyli FED. Stwierdziłem że na rynku pojawił się wieloryb, mogący dosłownie ustawiać rynek wedle swojego uznania i niemalże nim sterować. Te działania FED w postaci utrzymywaniu ultra niskich stóp procentowych oraz przede wszystkim drukowania dolarów, mają gigantyczny wpływ na rynek akcji w ostatnich kilku latach. Uważam że właśnie teraz, kiedy tenże FED zaczyna wycofywać się ze swoich niekonwencjonalnych działań, polski inwestor powinien być wyposażony w swoje własne narzędzie, będące w stanie to wychwycić i w porę przewidzieć ewentualny wpływ na polski rynek akcji. Wielu inwestorów zadziwia utrzymująca się nieraz bardzo długo rozbieżność pomiędzy zachowaniem naszej giełdy i giełdy amerykańskiej czy niemieckiej. Ten mój wskaźnik jest zupełnie niezależny zarówno od rynku amerykańskiego jak i niemieckiego - traktuje te rynki tak jakby w ogóle nie istniały i pomimo tego rezultaty od 2 lat są zadziwiająco dobre. Z jednej strony nie bierze pod uwagi indeksów amerykańskich ale z drugiej bardzo dużą wagę stanowią poczynania amerykańskiego banku centralnego - największego emitenta pieniądza na świecie. O skuteczności mojego wskaźnika przekonało się liczne grono moich Abonentów codziennych komentarzy giełdowych, w których na bieżąco podaje jego wartość, a od niedawna dodatkowo na Forum VIP. W przeszłości idealnie udało mi się przewidzieć iż FED nie zdecyduje się na pierwsze cięcie we wrześniu - pisałem o tym zarówno na tym blogu, jak i w codziennych komentarzach po sesji. Byłem jednym z nielicznych analityków (obok Petera Schiffa) na świecie, a chyba jedynym w Polsce (proszę mnie wyprowadzić z błędu jeśli się mylę), który wtedy to przewidział. Ktoś może zarzucić mi, że po prostu mi się udało. OK ale ja nie ograniczyłem się do zwykłego stwierdzenia "nie obetnie" :-) Ja podparłem to gruntowną analizą i argumentacją - proszę zerknąć na mój artykuł w którym niemalże wykluczałem pierwsze cięcie już we wrześniu: files/thumbs/original/files/1420895267710.jpg Jeśli ktoś pomimo przeczytania tego artykułu wciąż uważa, że mi się udało i zwyczajnie miałem szczęście, to co powie na kolejne idealne trafienie - tym razem udało mi się przewidzieć, że FED ogłosi rozpoczęcie ograniczania QE3 już w grudniu! Pisałem o tym w codziennych komentarzach giełdowych, za co otrzymałem wiele pochwał i podziękowań od subskrybentów. Skąd to wszystko wiedziałem? W jaki sposób byłem w stanie przewidzieć te dwa bardzo kluczowe działania FED? Ciężko na to pracowałem w ostatnich latach, analizując działania FED, śledząc ich cotygodniowe poczynania, czytając ich protokoły, oglądając wypowiedzi ich szefa - Bena Bernanke. Można powiedzieć że Ben Bernanke stał się niemalże członkiem mojej rodziny - znam jego na wylot. Wiem jaki ma sposób mówienia, jaki sposób zachowania, jakie tricki stosuje i w jaki sposób pogrywa sobie z opinią publiczną. Można powiedzieć że pod tym względem jest wielkim mistrzem manipulacji. Teraz z wielką uwagą obserwuje jego następczynię - Janet Yellen i moim celem na ten rok jest totalne rozpracowanie tej kobiety - muszę o niej wiedzieć wszystko, tak jak dotychczas o Bernenke. Jakim samochodem jeździ, z kim sypia (choć wątpię by jeszcze uprawiała seks :-)), z kim jada lunche, co sądzi o rynkach wschodzących, czy byłaby skłonna tolerować wzrost cen nieruchomości o kolejne 25% itd. itd....Tak jak wcześniej napisałem, te wszystkie działania FED są niezwykle istotne ale co najważniejsze ich późniejsze oddziaływanie na rynek również trzeba aktywnie monitorować. Każda operacja jest podawana na oficjalnych stronach FED i ma niebagatelny wpływ na rynki akcji na całym świecie. Przecież przez ostatni rok FED wpompował na rynek 1020 miliardów dolarów! Tak, to nie pomyłka - TYSIĄC DWADZIEŚCIA PIEPRZONYCH MILIARDÓW DOLCÓW! CZYLI W SKRÓCIE PONAD BILION! Co miesiąc drukował 85 mld $ i wyszło, że przez cały rok nadrukował aż 7% amerykańskiego PKB, więc nic dziwnego, że Amerykanie mieli rekordowy rok na giełdzie a ich indeksy pobiły z hukiem szczyty wszech czasów. Oczywiście na wartość wskaźnika mają wpływ również inne zmienne ogólnie znane i dostępne jak miedź, Eurodolar, kursy walut względem Złotego, rentowności obligacji, indeks WIG, ropa naftowa, złoto, srebro oraz jeszcze kilka czynników, które pozostaną moją słodką tajemnicą :-) OK ale teraz konkrety - jak zachowywał się mój barometr giełdowy względem WIG przez ostatnie 8 miesięcy ubiegłego roku? PW korelacja z WIG 23.04-30.12.13 Jak widać, wskaźnik zachowywał się przez cały rok od 23.04 relatywnie lepiej od WIG-u. Potrafił w dużej mierze przewidzieć ostre zakręty związane ze zmianami w OFE (czerwiec i potem kolejny we wrześniu) ale pozwalał mi zachować spokój i wysokie zaangażowanie w akcje. Po chwilowych spadkach poniżej 50% (0,50 na wykresie) momentalnie odpalał na wyższe poziomy nie pozwalając mi mieć dłuższych dylematów niż jeden, maksymalnie dwa dni. W połowie listopada stało się jednak coś bardzo niepokojącego, bowiem wskaźnik dosłownie runął z 65% na 39%. Takiego nagłego tąpnięcia nie odnotowałem nigdy wcześniej. Czy było to ostrzeżenie przed czymś poważniejszym? Wydaje mi się że obecna sytuacja na giełdzie odpowiada na to pytanie twierdząco - WIG stracił od tamtej pory prawie 5% a WIG20, a jeśliby liczyć od szczytu jaki ustanowił chwilę później to prawie 10% (na dzień 08.01.14)!Niepokoi fakt, że wskaźnik znalazł się tym razem poniżej wykresu WIG i co niepokojące stale się tam utrzymuje, z czym nie mieliśmy do czynienia przez cały ostatni rok! (patrz wykres powyżej).  Niestety nie mogę podać aktualnego odczytu mojego barometru giełdowego, gdyż byłoby to nie fair wobec Abonentów moich codziennych komentarzy giełdowych. Czy wskaźnik zdołał się już wybić ponad wykres WIG? (zamieszczony wykres kończy się 30.12.2013)Czy zdołał znaleźć się w bezpiecznych rejonach powyżej 55-65%? No i przede wszystkim czy dokona tego i trwale się utrzyma na bezpiecznych poziomach w dalszej przyszłości, co pozwoli nam mieć poczucie bezpieczeństwa przy podejmowaniu naszych decyzji inwestycyjnych? DOŁĄCZ DO EKIPY ABONENTÓW CODZIENNYCH KOMENTARZY GIEŁDOWYCH I DOWIEDZ SIĘ JAK OBECNIE PREZENTUJE SIĘ WSKAŹNIK ORAZ OTRZYMUJ ODE MNIE CODZIENNE POWIADOMIENIA O JEGO ODCZYTACH PRZEZ KOLEJNY ROK. OPRÓCZ TEGO OTRZYMASZ NAJNOWSZY RAPORT Z RANKINGIEM 18 WEDŁUG MNIE NAJLEPSZYCH SPÓŁEK PO WYNIKACH ZA III KW. 2013! MAŁO TEGO - OTRZYMASZ RÓWNIEŻ ROCZNY DOSTĘP DO FORUM VIP NA TYM BLOGU, NA KTÓRYM MOŻESZ ZADAĆ MI PYTANIE W DOWOLNEJ CHWILI LUB SKONSULTOWAĆ SIĘ Z INNYMI FORUMOWICZAMI W SPRAWIE AKTUALNEJ POZYCJI NA RYNKU CZY KONKRETNYCH SPÓŁEK. TYLKO DO KOŃCA STYCZNIA PROMOCYJNA CENA!banerabonamentWIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW ODNOŚNIE ABONAMENTU ZNAJDZIESZ KLIKAJĄC W PONIŻSZY LINK:shop/Abonament-Na-Codzienne-Komentarze-Gieldowe.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone są *