PRZED SESJĄ 27.06

Uważam że rynek zwyczajnie dyskontuje już przyszłość a ta najwidoczniej okaże się lepsza niż się tego spodziewają ekonomiści. Wielu z nich straszyło nas sporym spowolnieniem, a niektórzy nawet łagodną recesją w tym roku, tymczasem  polska gospodarka wciąż opiera się kryzysowi i zachowuje wzrost na poziomie 3% i wyższym rok do roku. Wczorajsze dane makro potwierdziły ten pozytywny trend i wyjątkową odporność naszego kraju na zewnętrzne wstrząsy. Sprzedaż detaliczna wzrosła o 7,7% r/r w maju i na uwagę zasługuje ponad 20% skok sektora mebli, RTV i AGD. Nie przeceniałbym tu wpływu Euro 2012 bo nie wierzę że to jedynie mistrzostwa Europy skłoniły Polaków do szturmu sklepów. Często do podjęcia jakiś decyzji potrzebny jest zwykły pretekst - takim owszem były i są piłkarskie igrzyska ale przecież gdyby ludzie nie mieli pieniędzy, gdyby nie chcieli urządzać nowych mieszkań lub zamieniać sprzętu na nowy, to by tego nie zrobili. Przestrzegałbym zatem przed podejściem jakie obserwujemy w mediach, mówiącym że cały ten wzrost sprzedaży detalicznej był skutkiem wydarzenia jednorazowego. Poza tym jeśli faktycznie to Euro ma odpowiadać za lwią część naszych wydatków to w czerwcu ten sam wskaźnik może pokazać już dwucyfrową wartość. Według mnie spożycie napojów (szczególnie piwa) i żywności (szczególnie chipsów) mogło wzrosnąć nawet o 50%, zatem ogólny wzrost sprzedaży detalicznej o 10-15% w czerwcu nie powinien nikogo dziwić. Dodatkowo dowiedzieliśmy się wczoraj że bezrobocie spadło do 12,6%, co również tłumaczy się wpływem Euro (ciekawe czy jak dane za sierpień będą dobre to będzie się to tłumaczyć Olimpiadą w Londynie?). Pamiętajmy  że im więcej ludzi pracuje, nawet przez krótki okres, tym bardziej sprzedaż detaliczna rośnie i to również może pomóc wywindować jej wzrost w obecnym miesiącu grupo ponad 10% r/r. Jest zatem pod co grać na giełdzie,  bowiem te dane o których pisze będę publikowane dopiero pod koniec lipca. Uważam że dopiero wtedy będzie można spodziewać się korekty wzrostów - euforia po niezwykle udanym Euro opadnie, większość dywidend zostanie już przyznana (w tym KGHM), w krajach rozwiniętych rozpocznie się sezon urlopowy a w Londynie wspomniana już wcześniej Olimpiada, która powinna odwrócić uwagę graczy od giełdy. Do tego czasu jednak carpe diem. Jak przedstawia się aktualna sytuacja na WIG20?

Do silnego oporu na 2300 brakuje jeszcze nieco ponad 2%, i myślę że są spore szanse aby przy silnym impulsie z zagranicy przebić go z marszu. Włączą się wtedy gigantyczne sygnały kupna i nie zdziwiłbym się gdybyśmy mieli do czynienia z jakąś przynajmniej chwilową euforią. Ostatnimi czasy dużo uwagi poświęcam indeksom w Chinach, gdyż uważam że po drogiej ropie naftowej i problemach strefy Euro, jest to kolejne zagrożenie dla rynku akcji. O ile jednak z tymi dwoma pierwszymi świat już sobie prawie poradził, to niepewność co do kondycji chińskiego smoka jest wciąż duża i wszechobecna (co pokazują z resztą ceny surowców). Jak dzisiaj wykres giełdy w Szanghaju?

Jak widać indeks Shanghai Composite znalazł się na linii wsparcia poprowadzonej od dołka z 2008, poprzez lokalny dołek ze stycznia tego roku. Na uwagę zasługuje fakt że wskaźnik STS jest w strefie skrajnego wyprzedania, co w 4 poprzednich przypadkach skutkowało zawsze przynajmniej krótkookresowym odbiciem. Jeśli chińska giełda by się zaczęła odbijać to należy mieć na uwadze fakt iż przełamanie poziomu 2750-2800 oznaczać będzie wejście CHRLD w nową, wieloletnią hossę. Na koniec jeszcze przegląd trzech spółek, będących w kręgu mojego zainteresowania w tym tygodniu (Trzy spółki prowzrostowe tygodnia):Rovese - spółka wzrosła już o 15,5% w tym tygodniu. Być może będziemy mieli pierwszą  techniczną korektę tego rajdu ale uważam że potem wzrosty będą kontynuowane do poziomu 3 zł ale jest to oczywiście strategia niezwykle ryzykowna. Skotan - stabilizacja kursu na poziomie nieco powyżej 4 zł. Uważam że taka przerwa we wzrostach może jeszcze trochę potrwać ale spółka udowodniła ostatnimi czasy że jest jedną z najbardziej gorących "grzanek" na GPW i może odpalić w każdej chwili. Cormay - ładnie się wybił z konsolidacji i do wczoraj wzrósł już o zdrowe 7,7% w tym tygodniu. Co ważne na wykresie uformowała się silnie bycza formacja tzw. "trzech białych żołnierzy" będąca bardzo ważnym sygnałem kupna dla wielu inwestorów posługujących się analizą techniczną.