Wywiad z zarządzającym funduszem akcji dywidendowych

Michał Sikorski - zarządzający BPH TFI

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, kierunek finanse i bankowość. Karierę zawodową rozpoczął w maju 2006 od stażu w zespole doradztwa transakcyjnego Ernst&Young Corporate Finance.  Na rynku kapitałowym od czerwca 2007 pracując w BZ WBK Asset Management na  stanowisku analityka akcji odpowiedzialnego za inwestycje w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Posiada tytuł Chartered Financial Analyst (CFA) przyznawany przez CFA Institute.  Od grudnia 2015 zatrudniony w BPH TFI.

Albert Rokicki (Longterm.pl):  Jak wygląda typowy dzień zarządzającego w funduszu inwestycyjnym?

Michał Sikorski (BPH TFI): Typowy dzień zaczynamy od przeglądu informacji ze światowych rynków.  Śledzimy komunikaty spółek i szacujemy ich wpływ na wycenę. Analizujemy  rekomendacje przesyłane przez brokerów.  W zasadzie, cały typowy dzień to poszukiwanie okazji inwestycyjnych  oraz egzekucja pomysłów czyli ich odzwierciedlenia w składach portfeli.

AR: Jakie kryteria bierze Pan pod uwagę przy selekcji spółek do portfela?

MS: O kryteriach doboru spółek napisano niejedną książkę.  Każdy fundusz ma swoją specyfikę. Do funduszu dywidendowego szukamy spółek regularnie dzielących się zyskami z akcjonariuszami.  Przy czym nie są to tylko i wyłącznie stabilne "dojne krowy" ale również spółki wzrostowe, systematycznie poprawiające wyniki i zwiększające wypłaty dla akcjonariuszy.

Dobierając spółki do portfela przyglądamy się branżom i ich perspektywom. Analizujemy wyniki finansowe spółek, staramy się ocenić jakość kadry zarządzającej.  Bardzo ważna jest również realizowana przez spółki polityka dywidend, regularność ich wypłacania oraz perspektywa jej wzrostu.

AR: Czy sytuacja na szerokim rynku wpływa na decyzje inwestycyjne?

MS: Wpływa. Widać to szczególnie teraz przed brytyjskim głosowaniem w sprawie Brexit.  Zauważalny jest spadek aktywności inwestorów. W obawie przed Brexit, wielu zarządzających zmniejszyło alokację w akcje i do momentu rozstrzygnięcia tylko „przygląda” się rynkowi nie reagując na pojawiające się okazje. Wstrzymują się z kupowaniem w oczekiwaniu na finał głosowania.

Z drugiej strony często skrajny pesymizm rynku jest najlepszym momentem do zakupów,  a z drugiej strony widoczny hura optymizm jest najlepszą okazją do zrealizowania zysków.

AR: Na ile ważny jest odpowiedni timing wejścia w inwestycje w Pana strategii a na ile same fundamenty?

MS: Kluczowa jest zawsze fundamentalna wycena spółki i to by ktoś chciał ją od Ciebie odkupić po wyższej cenie. Inwestujemy w spółki dywidendowe, zwiększamy zakłady tam, gdzie widzimy możliwość pozytywnego zaskoczenia rynku w tym zakresie, jednak ciężko to nazwać  timingiem. Dobry timing, przy obiecującej wycenie fundamentalnej znacząco pomaga stopom zwrotu, jednakże w praktyce jest ciężki do wykonania. Czekając na dobry moment, zawsze można go po prostu przegapić. Fundusze typowo timingowe nie przynoszą inwestorom nadzwyczajnych stóp zwrotu.

AR: Czy podpiera się Pan analizą techniczną, czy decyzje dokonywane są tylko i wyłącznie w oparciu o AF?

MS: Analiza techniczna może być dodatkiem do analizy fundamentalnej. Z doświadczenia widzę, że zestawienie sygnałów z tych dwóch metod daje dobre rezultaty. Dobre jest też odpowiedzenie sobie na pytanie, czy rynek wycenia to samo i tak samo co ja. Kupowanie spółki, na podstawie oklepanych i znanych przez wszystkich argumentów, gdy są one już odzwierciedlone w wycenie giełdowej nie pomaga uzyskać nadzwyczajnych stóp zwrotu.

AR: Z jakim horyzontem czasowym są kupowane spółki do funduszu dywidendowego?

MS: Część portfela to tzw. krótkoterminowe okazje dywidendowe – spółki z wysokim yieldem przed wypłatą dywidendy. Otoczenie niskich stóp sprawia, że jest popyt na spółki yieldujące powyżej średniej, zwłaszcza w terminie przed wypłatą dywidendy. Znacząca część portfela to fundamentalne średnio i długoterminowe inwestycje w akcje spółek poprawiających wyniki i regularnie dzielących się zyskami z akcjonariuszami.

AR:  Czy 100% środków klientów jest inwestowanych w akcje spółek dywidendowych czy jest zawsze jakiś udział wolnej gotówki lub bezpiecznych obligacji?

MS: Fundusz ma nieduży udział gotówki dla obsługi bieżącej płynności oraz dla zdolności do wykorzystywania  pojawiających się  okazji inwestycyjnych. Filozofią tego produktu jest pokazanie klientom trochę bardziej ryzykownej alternatywy dla lokat i obligacji, zwłaszcza w obecnym otoczeniu niskich stóp procentowych. W portfelu mamy spółki stabilne i wzrostowe, co roku dzielące się zyskami z akcjonariuszami. Średni dywidend yield spółek wchodzących w skład portfela jest wyższy od oprocentowania dzisiejszych lokat i obligacji.

AR:  Jakie okoliczności muszą zaistnieć aby podjął Pan decyzję o usunięciu danej spółki z portfela?

MS: Usunięcie nietrafionej inwestycji jest jedną z trudniejszych decyzji dla zarządzających. Uważam, że konsekwencja w tym zakresie jest kluczem do sukcesu. O zmianach w portfelu w pozytywnym scenariuszu decyduje zrealizowanie ceny docelowej bądź zrealizowanie się zakładanego scenariusza makro. W tym drugim gorszym scenariuszu ważne jest wczesne wykrycie „rys” na obrazie spółki bądź zmianie uwarunkowań rynkowych. Bycie konsekwentnym pomaga uniknąć rosnących strat.

AR:  Jak często dokonuje Pan zmian w składzie portfela?

MS: Nie ma jednej zasady. Wszystko zależy od rynku i częstotliwości znajdowania nowych pomysłów i okazji inwestycyjnych 🙂 Ta tzw. wysokodywidendowa część portfela, gdzie spółki nie mają komponentu wzrostowego w prognozach rotuje szybciej, w zależności od czasu do odcięcia dywidendy i postrzegania atrakcyjności dividend yield dla inwestorów. Część wzrostowa portfela skupia się na trwałym budowaniu wartości poprzez inwestycje średnio i długoterminowe.

AR: Jak radzi Pan sobie ze stresem towarzyszącym niewątpliwie zarządzaniem dużymi kwotami powierzonymi przez klientów?

MS: Ostatnich osiem lat spędzonych na rynku wiele nauczyło 🙂.  Oczyszczeniu umysłu sprzyja rodzina oraz wieczorna aktywność fizyczna na świeżym powietrzu.

AR: Dziękuje bardzo za rozmowę.

Michał Sikorski jest zarządzającym funduszem akcji dywidendowych BPH TFI, który jest jednym z partnerów naszej akcji "Dywidenda jak w banku, czyli o długoterminowym inwestowaniu oszczędności", którą prowadzimy wraz z Maćkiem Samcikiem.

W ramach naszej akcji trwa konkurs z nagrodami dla pierwszych 1000 osób, które do 29 lipca 2016 zainwestują w dowolne fundusze z oferty BPH TFI minimum 10 000 zł otrzymają książkę o inwestowaniu, autorstwa Maćka Samcika, a 25 osób ma szansę na bezpośrednie spotkanie z nim oraz przedstawicielami funduszu BPH TFI i bezpłatne konsultacje w zakresie inwestowania.

KLIKNIJ W PONIŻSZY LINK ABY WZIĄĆ UDZIAŁ W KONKURSIE I ZAINWESTOWAĆ W FUNDUSZ INWESTYCYJNY <<LINK>>:

KLIKNIJ W PONIŻSZY BANER ABY UZYSKAĆ WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW DOTYCZĄCYCH NOWEGO FUNDUSZU BPH TFI I ZACZNIJ INWESTOWAĆ W SPÓŁKI DYWIDENDOWE <<LINK>>

Z inwestorskim pozdrowieniem,

Albert "Longterm" Rokicki

Email: kontakt@longterm.pl

Kanał Youtube: www.youtube.com/user/alrokas

Fanpage na Facebooku: www.facebook.com/longtermblog

Twitter: https://twitter.com/Longterm44