System inwestycyjny cz. II
O potrzebie posiadania własnego systemu inwestycyjnego pisałem w poprzednim artykule z tego cyklu. Każdy zawodowy inwestor prędzej czy później dochodzi do wniosku, że jego psychika jest zbyt słaba aby samodzielnie poradzić sobie z długotrwałą, nie mówiąc już o codziennej (to już hardcore) walce z rynkiem i konstruuje swój własny, dostosowany do potrzeb system lub też przynajmniej zbiór żelaznych zasad. Zapraszam do omówienia kolejnych 3 punktów z mojego dekalogu.

4) Jeśli nie wiesz co robić - nie rób nic

Niestety w naszej kulturze brak szybkiej reakcji, odpowiedzi i generalnie natychmiastowego działania jest powszechnie uznawane jako słabość - jako brak zdecydowania i generalnie jako coś negatywnego. Jak ktoś Cię obrazi musisz od razu odpowiedzieć tym samym, ktoś Cię skrytykuje - musisz również zareagować, ktoś wyzwie - musisz go również zbluzgać równie mocno żeby nikt nie pomyślał że jesteś miętki Niestety to jest wielki błąd i dlatego wielką przewagę nad nami mają cywilizacje dalekiego Wschodu - przede wszystkim Indie, Japonia ale i Chiny. Ci pierwsi, wierząc w reinkarnację uważają, że absolutnie nie ma sensu się z niczym spieszyć, a wręcz przeciwnie - lepiej nawet kilkanaście lat wszystko dobrze przemyśleć, aby już być może w kolejnym życiu wziąć srogi rewanż .  Słyszałem kiedyś o pewnym hinduskim traderze, który potrafił cały rok czekać cierpliwie na swój set-up na Forexie - to oczywiście przykład ekstremalny i daleki jestem od jego powielania czy też gloryfikowania, tymniemniej zdecydowanie uważam, że nie powinniśmy po pierwsze - działać zbyt impulsywnie, spiesząc się z reakcją na zaistniałą rzeczywistość, a po drugie - jeśli nie wiemy jak się zachować, to lepiej po prostu nic nie róbmy. Nie bez powodu istnieje staropolskie powiedzenie - "muszę się z tym przespać" - jedna noc to niekiedy zbyt mało ale już nawet jedna regeneracja mózgu i "mini-reset" jakim jest głęboki sen może pomóc w podjęciu dobrej decyzji.

5) Czekaj na sygnał - stałe fragmenty gry

Reprezentacja Polski czeka na stałe fragmenty gry i ma rozpisane kilkadziesiąt wariantów rzutów wolnych i rożnych. Trener Nawałka wie, że właśnie przy wykonywaniu tych elementów jest duże prawdopodobieństwo strzelenia bramki - o wiele wyższe niż z ataku pozycyjnego a nawet kontrataku, dlatego wysyła większą ilość swoich żołnierzy na pole karne rywala. Każdy pamięta chyba genialnie wykonany rzut rożny po którym Krychowiak zdobył pierwszą bramkę z Irlandią - właśnie na taki stały fragment gry czyli dogodną dla nas sytuację na rynku czekamy aby albo zwiększyć nasze zaangażowanie w akcje lub wejść w pojedynczą pozycję. Potencjalna nagroda musi przewyższać znacząco ryzyko utraty kapitału - dlatego można wtedy zmobilizować większą ilość wojska, jak Nawałka podczas rzutów rożnych i wolnych. Oczywiście nie ma co przesadzać z tym czekaniem - jak wiemy reprezentacja Indii chyba jeszcze nigdy nie awansowała na Mundial

6) Licz swoje RR (Risk/Reward ratio)  - ważniejsze od procentu skuteczności wejść

 Każdy trener musi znać statystyki swoich zawodników - ile pomocnik miał celnych/niecelnych podań, ile razy stracił piłkę, ile razy jemu udało się przechwycić piłkę, z kolei napastnik ile strzałów na bramke miał cenych/niecelnych itd. W USA liczy się w koszykówce nawet statystykę jaki wynik uzyskuje statystycznie drużyna gdy dany zawodnik przebywa na boisku i podaje się go np. +7,5 pts difference, czyli że jak przebywa na parkiecie, to drużyna zyskuje średnio o 7,5 pkt więcej, niż gdyby go nie było. Musisz koniecznie prowadzić swoje własne statystyki aby wiedzieć czy Twój system działa i czy wogóle ma sens. Podstawowym wskaźnikiem jest RR czyli stosunek potencjalnego zysku do ryzyka. Jeśli średni zysk z Twoich trafionych inwestycji wynosi 30% a średnia strata z nietrafionych to 10% masz RR równe 3 czyli wręcz modelowe, uznawane za poprawne. Do takiego RR dąży większość systemów profesjonalnych inwestorów. Oczywiście im wyższy ten wskaźnik tym lepiej i system więcej zarabia. Jest to statystyka ważniejsza nawet niż zwykła skuteczność zyskownych transakcji - ta może być nawet poniżej 50% jeśli RR jest bliski 3, bo zyskowne transakcje rekompensują inwestorowi te stratne.

Poprzedni artykuł z tego cyklu: <link>

Zapraszam na kolejny artykuł z tego cyklu edukacyjnego juz niebawem! Będą omówione kolejne 4 zasady mojego inwestorskiego dekalogu <LINK>

 

Z inwestorskim pozdrowieniem,

Albert „Longterm” Rokicki

Twój Niezależny Analityk Rynków Finansowych

Email: kontakt@longterm.pl 

Kanał Youtube: www.youtube.com/user/alrokas

Fanpage na Facebooku: www.facebook.com/longtermblog

Twitter: https://twitter.com/Longterm44

Treści przedstawione w powyższej publikacji są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie niniejszych treści, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszych treści. Inwestowanie na giełdzie przy braku odpowiedniej wiedzy i doświadczenia wiąże się z ryzykiem utraty nawet całego kapitału! 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone są *

Albertus, a ja mam tylko 11 tys. zł. w akcjach i mi to wisi, ile jeszcze spadnie. Przewidywałe już tu krach, i tak na razie to są bajki... Po krachu, po wojnie światowej, dopiero sobie dokupię

odpowiedz

Według mnie kluczem jest przewidzenie koniuktury na określone dobro (miedz,wegiel,nieruchomości,chemikaliaiitp.)Zapewniam że kiedy Ty traciłeś na elektrimie ktoś go szorcił od np.60zl i zarabiał ,bo przewidział ,bo kupował kghm po 10zl bo przewidział popyt z chin,bo kupował polnord po 20zl i sprzedawal po 140zl bo przewidział boom mieszkaniowy ,kupował ciech po kilkanascie zl bo przewidział popyt np. na sode i inne ,unikal kghm od paru lat -slaba koniunktura  chin oraz bankow z naszej gpw od conajmniej roku i jest to inwestor dlugoterminowy jak na nasze warunki i jest to ta sama osoba którą znam i nie jest to żaden bloger itp.Dużo sie nauczyłem od tego fachowca ktory działa od początku naszej gpw.Wiec wyciągam dla siebie taki wniosek że kluczem jest popyt na określone dobro to jest tylko jeden wniosek a na pewno jest ich wiecej ale ciągle sie ucze i widze efekty pozytywne w mojej strategii inwestycyjnej, każdy kiedys popelniał błedy ale trzeba wyciągac wnioski.

odpowiedz

Nie wiedziałem, że w 2000 roku były już shorty codziennie można się czegoś nowego dowiedzieć od doświadczonego inwestora. A jeśli można spytać, to co Twój mentor teraz obstawia? Popyt na jaki surowiec/produkt/usługę?

odpowiedz

Z tego co pamietam to byly na elelktrim pamietam dobrze jestem tego pewien mozesz sprawdzić nie wiem jaki to był rok ale mozna bylo szorcic na elektrimie.Co obstawia to co miał obstawic to juz to zrobil przynajmniej rok temu i pare lat temu bo jest to inwestor z krwi i kosci dlugoterminowy z wielkim bagażem doświadczenia i dobrego i zlego bo na futures tez miał wpadke bardzo dawno i od tamtej pory mi odradzal tą forme gry. A Ty publicznie byś powiedział o swoich długoterminowych inwestycjach?Sam prowadzisz płatną opcje, ja nie jestem upoważniony do ujawniania jego inwestyccyjnych preferencji to co podałem to historia ale trzeba monitorować sytuacje na bierząco .

odpowiedz
Odpowiedź do glx  z dnia 06.01.2016 20:15

Faktycznie były ale dopiero od 22 stycznia 2001 roku a wtedy akcje Elka już były dużo poniżej mojej ceny zakupu.

"Pierwsze kontrakty terminowe na akcje spółek (TP SA, ELEKTRIM, PKN ORLEN) wprowadzono do obrotu na GPW 22 stycznia 2001 roku. 22 września 2003 roku nastąpił debiut opcji na indeks WIG20" 

http://www.gpw.pl/wydarzenia/?ph_tresc_glowna_start=show&ph_tresc_glowna_cmn_id=31495

Odnośnie typów inwestycyjnych, to przykro mi, że uważasz że nie dzielę się moimi typami - od wielu lat powtarzam przecież jak mantrę: eksporterzy, eksporterzy i jeszcze raz eksporterzy a moją branżę podawałem już wielokrotnie - zdecydowanie informatyka ale również firmy, które są zdolne tworzyć cenne, rozpoznawalne marki. Każdy kto oglądał choć jeden mój webinar mógł wywnioskować na jakie spółki stawiam - dla podpowiedzi mogę podać że moim ulubionym kolorem w ostatnich latach był zielony

 

odpowiedz
Odpowiedź do Albert  z dnia 06.01.2016 21:05

Zdcydowanie eksporterzy to fakt ,moze faktycznie nie doczytalem czy nie obejrzalem twoich inwestycyjnych opini dokładnie  ale czasami tu bazgrole jakieś bajery.

odpowiedz
Odpowiedź do glx  z dnia 07.01.2016 06:17

Dzięki za szczerość - tak myślałem, że to co piszesz to jakieś farmazony

odpowiedz