FAQ

FAQ to angielski skrót od Frequently Asked Questions, co oznacza NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA:

1) Czym jest blog longterm.pl i jaką ma misję? 

2) Na czym polega cykl „SPÓŁKI PROWZROSTOWE TYGODNIA?” 

3) Co oferuje w ramach mojego abonamentu? 

4) Dla kogo przeznaczony jest mój abonament? 

5) Czy jeśli moje spółki są już w tej chwili na dużych plusach i urosły już bardzo mocno, to czy można wciąż je jeszcze kupić czy może szukać innych okazji inwestycyjnych? 

6) Czy stosuje zlecenia stop loss? 

7) Co to znaczy inwestowanie długoterminowe i dlaczego nie gram na day trading?

8) Czy gram na kontraktach terminowych i Forexie? 

9) Czy za roczny abonament trzeba zapłacić poprzez internetowy system na blogu czyli Dotpay.pl czy można dokonać tradycyjnego przelewu bankowego na moje konto? 

10) Jak szybko otrzyma się pierwsze materiały od uzyskania potwierdzenia wpłaty z Dotpay.pl? 

11) Jakie książki polecam dla początkujących inwestorów? 

12) Czy warto inwestować samodzielnie czy może lepiej powierzyć swoje ciężko zarobione pieniądze funduszom inwestycyjnym? 

13) Co wybiorę OFE, jako uzupełnienie i dywersyfikację mojej przyszłej emerytury czy może sam ZUS?

14) Jak zacząć grać na giełdzie? 

15) Jakie konto maklerskie najlepiej otworzyć? 

16) Jak najlepiej się ze mną skontaktować?

17) Co to jest wskaźnik prawdopodobieństwa wzrostów (BAROMETR GIEŁDOWY)?

ODPOWIEDZI:

1) Longterm.pl jest najszybciej rozwijającym się blogiem o tematyce inwestycji giełdowych w Polsce oraz Europie Środkowej i Wschodniej. W 2013 roku regularnie notował ponad 100 tys. wyświetleń miesięcznie, a współczynnik stron na wizytę użytkownika wyniósł ponad 3, czyli że pojedynczy Czytelnik ogląda średnio aż 3 strony bloga, podczas jednej wizyty. Dodatkowo blog odnotował bardzo wysoki współczynnik użytkowników powracających na stronę, wynoszący prawie 80%. Na lipca 2017 roku fanpage bloga na Facebooku miał ponad 15 000 fanów!

Misją bloga jest szerzenie rzetelnej edukacji związanej z inwestowaniem na giełdzie papierów wartościowych. Moim marzeniem jest dożycie czasu, kiedy inwestorzy w Polsce będą lokowali swoje oszczędności na giełdzie tak chętnie, jak robią to obywatele krajów rozwiniętych, takich jak USA i Wielka Brytania oraz przede wszystkim, podchodzili do giełdy z większym spokojem i mniejszym nakładem emocjonalnym, czyli wybitnie długoterminowo, bez zbędnego stresu, związanego ze spekulacją. Nie jesteśmy związany z żadną instytucją finansową, przez co mogę zachować pełną niezależność opinii. Więcej w zakładce „O NAS

2) W cyklu „SPÓŁKI PROWZROSTOWE TYGODNIA” co tydzień w weekend przedstawiam moje 3 typy inwestycyjne czyli 3 najlepsze według mnie polskie spółki w danym momencie. Zastrzegam sobie prawo do zmiany składu już po tygodniu obecności spółki w zestawieniu. Więcej szczegółów można uzyskać w każdym kolejnym wpisie z tego cyklu, w dolnej jego części pt. „Metodologia portfela Pełny, roczny okres rozliczeniowy portfela zamyka się 22 czerwca każdego roku. Pierwsza roczna edycja, zakończona 22.06.2013, zakończyła się ponad 24% zyskiem. Druga edycja pod koniec 2013 czyli po niepełnych 6 miesiącach przyniosła prawie 44% zysku. Od początku, łączny zysk portfela (wraz z dywidendami ale bez reinwestowania!) wyniósł prawie 70%, podczas gdy referencyjny indeks WIG wzrósł w tym samym czasie 31,2%. Uwaga: spółki prowzrostowe nie zawsze pokrywają się ze spółkami jakie selekcjonuje w ramach kolejnych raportów z rankingami najlepszych według mnie spółek po wynikach!

3) W ramach rocznego abonamentu oferuje dostęp do codziennych komentarzy giełdowych, w których omawiam aktualną sytuację na giełdzie oraz przedstawiam aktualny stan mojego portfela inwestycyjnego, złożonego z wybranych spółek z ostatniego raportu z rankingiem 18 najlepszych według mnie spółek po wynikach kwartalnych. Od końca 2012 roku uzupełniłem moje analizy również o Eurodolara, ropę naftową, złoto, obligacje polskie, niemieckie, włoskie i amerykańskie oraz niemiecki indeks DAX, idąc na przeciw licznym prośbom abonentów. W codziennych komentarzach dzielę się z abonentami odczytami mojego autorskiego wskaźnika „PRAWDOPODOBIEŃSTWO WZROSTÓW„, w zależności od którego, dokonuje kolejnych decyzji inwestycyjnych. Wskaźnik ten wielokrotnie w przeszłości wykazywał bardzo dużą właściwość wyprzedzającą względem naszego indeksu WIG oraz WIG20. Znam graczy kontraktowych, którzy biorą go pod uwagę w swojej codziennej grze na kontraktach i prosili mnie wielokrotnie o ujawnienie mojej metodologii jego obliczania. Więcej szczegółów dotyczących abonamentu można znaleźć tutaj: http://longterm.pl/shop/Abonament-Na-Codzienne-Komentarze-Gieldowe.html

4) Abonament na codzienne komentarze giełdowe wraz z portfelem inwestycyjnym jest przeznaczony zarówno do osób totalnie początkujących, pragnących uczyć się na przykładzie jaki pokazuje im inwestor z wieloletnim (ponad 13 letnim doświadczeniem) jak i do doświadczonych graczy, chcących uzupełnić swoje własne analizy o spojrzenie kogoś, kto wykonuje codziennie bardzo intensywną pracę, związaną z analizą fundamentalną rynków finansowych, czyta praktycznie wszystkie istotne informacje dotyczące zarówno gospodarki jako takiej, jak i poszczególnych spółek, monitoruje kilkadziesiąt blogów o tematyce inwestycyjnej oraz kilka forum internetowych. Ponadto co kwartał biorę pod lupę wyniki kilkudziesięciu spółek jakie mam na celowniku, tworząc w wyniku tego, raporty z rankingami 18 najlepszych według mnie spółek z całej warszawskiej giełdy. Każdy kto zakupi abonament otrzymuje ode mnie w pierwszym, powitalnym mailu ostatni komentarz po sesji oraz najnowszy raport z rankingiem 18 najlepszych spółek po wynikach za dany kwartał.

W moich komentarzach oraz raportach proponuje i przedstawiam mój system inwestycyjny, polegający na bardzo solidnej selekcji 18 najlepszych według mnie polskich spółek na kolejny kwartał, pośród których mogę dokonywać decyzji inwestycyjnych. Reszta spółek z GPW mnie nie obchodzi, przynajmniej przez kolejne mniej więcej 3 miesiące. Następnie kierując się odczytami autorskiego wskaźnika „PRAWDOPODOBIEŃSTWO WZROSTÓW” decyduje się na stopniowe zwiększanie lub zmniejszanie zaangażowania w akcje. Praktycznie nie ma dłuższego momentu kiedy jestem w 100% w akcjach, wychodząc  z założenia że mógłbym wtedy przegapić jakąś bardzo dobrą okazję. Nie ma jednak możliwości żeby w ogóle nie było akcji w portfelu. Decyduje się na pozostawienie przynajmniej 2 akcji w portfelu (20% kapitału) nawet podczas cyklicznej bessy .

5) Na ten temat napisałem nawet kiedyś oddzielny artykuł, który miał bardzo wiele wyświetleń i okazał się jednym z najpopularniejszych jakie do tej pory napisałem: http://longterm.pl/nie-kupie-bo-juz-za-mocno-uroslo.html

Aby jeszcze lepiej wytłumaczyć o co mi chodzi, zawsze odpowiadam pytaniem „dlaczego w takim razie nie sprzedaje posiadanych przeze mnie akcji?” Otóż wychodzę z założenia, że jeśli nie widzę lepszych spółek, niż te które na dany dzień posiadam, to nie ma żadnego sensu aby się ich pozbywać i zamieniać na inne. Bardzo często abonenci zadają mi pytanie: „czy kupiłbym te same spółki, gdybym zaczynał tak jak oni „od zera” w dniu dzisiejszym?”. Zawsze odpowiadam – tak, gdyż nie widzę po prostu dla nich lepszych alternatyw. Jeśli widzę takowe, to nie mam najmniejszych problemów z pozbyciem się danych papierów.

6) Tak oczywiście zlecenia STOP LOSS ale tylko mentalne, to znaczy nie ustawiam automatycznych zleceń w domu maklerskim - uważam, że są konieczne i stosuje je w moim długoterminowym portfelu autorskim w ramach rocznego abonamentu. 

W portfelu z cyklu „SPÓŁKI PROWZROSTOWE TYGODNIA” nie stosuje tego typu zleceń, gdyż mogę tam dokonywać zmian z tygodnia na tydzień. Jako że nawet najgorsza spółka, jaką można sobie wyobrazić (oprócz oczywiście spółek groszowych czy zagrożonych bankructwem) nie może praktycznie spaść więcej niż 25% w tydzień więc zakładając, że pozostałe dwie nie spadną tak bardzo lub wzrosną to średnia strata nie będzie większa niż ok. 12 – góra 15% kapitału czyli tyle ile najczęściej logiczny stop loss, jeśli nie chce się być wyrzuconym z rynku podczas byle szumu.

W długoterminowym portfelu akcyjnym, jaki prowadzę w ramach rocznego abonamentu stosuję bardzo odległe, dochodzące nawet do 20% i więcej poniżej aktualnej ceny tzw. stop lossy mentalne, to znaczy nie dopuszczam do straty większej niż 20% na pojedynczej pozycji. Wynika to z mojej filozofii gry na mega trendy, polegającej na wyciskaniu z trendu maksimum potencjalnego zysku – dosłownie jak z cytryny. Jeśli nie stosowałbym tak szerokich SL to nie byłbym w stanie uzyskać zysków idących w kilkaset procent na spółce, gdyż byłbym wybijany na byle korekcie.

7) Moja filozofia inwestowania zakłada, że po kupnie akcji danej spółki, będę je trzymał maksymalny okres jaki będzie możliwy, czyli tak długo jak fundamenty spółki będą mi się podobały i będą w stanie się polepszać. Nie stosuje zleceń Take Profit i bardzo rzadko realizuje zysk, pozwalając moim zyskom rosnąć. Jeśli spółka mnie z kolei zawodzi, to nie czekam na uruchomienie się Stop Lossa ale sprzedaje spółkę „z ręki” tak szybko jak to możliwe minimalizując negatywny wpływ jaki mogłaby ona wywrzeć na portfel.

Inwestycja długoterminowa to według mnie taka, której okres trwania wynosi powyżej jednego roku.

W ostatnich miesiącach na specjalne życzenie czytelników wprowadziłem zakupy spekulacyjne polskich spółek z zamiarem trzymania ich maksymalnie 20 sesji.

Nigdy jednak nie gram i nie będę grał na Day Trading czy na kontraktach terminowych. Nie traktuje giełdy jak kasyna, gdzie można coś uzyskać w jeden dzień. Uważam że tylko inwestowanie długoterminowe może przynieść ponadprzeciętne wyniki i pozwolić regularnie bić główne indeksy giełdowe.

8) Nie gram na Forexie ani na kontraktach terminowych. Wychodzę z założenia, że muszę skupić się na ścisłej specjalizacji, jaką jest jak najlepsza selekcja polskich spółek. Na nic innego nie miałbym zwyczajnie czasu ani energii. Poza tym wszelkie badania naukowe i statystyki biur maklerskich mówią że na Forexie regularnie zarabia najmniejszy odsetek graczy (do 5%), następnie nieco więcej na kontraktach (do 10%) a na akcjach aż 30%, więc nie chcę pchać się w dziedzinę w której po pierwsze – jest o wiele większa konkurencja, po drugie statystyki są na jeszcze większą niekorzyść dla inwestora niż na giełdzie akcji.

9) Roczny abonament na codzienne komentarze giełdowe można zakupić dokonując tradycyjnego przelewu bankowego na poniższy rachunek:

ROCK INVEST Albert Rokicki

ul. Zadumana 1A/86

02-206 Warszawa

57 1160 2202 0000 0001 9390 3069
 
W tytule przelewu proszę spróbować wpisać swój adres email w celu weryfikacji. W niektórych bankach nie można wpisać symbolu „małpy” (@) ale zamiast tego proszę wtenczas wpisać (at).

Można również wpłacić poprzez system PAYPAL, podając mój stary email: longterm@op.pl 

 
10) Po dokonaniu płatności poprzez internetowy system Dotpay.pl, dostępny na moim blogu ( SKLEP DOTPAY ) otrzymuje się na maila potwierdzenie. Jak tylko mam wtedy dostęp do komputera, to zaraz po powiadomieniu o dokonanej płatności, wysyłam materiały w plikach PDF. 
 
11) Zawsze każdemu początkującemu polecam następujące książki: „Błądząc po Wall Street” Burton Malkiel, „Inteligentny Inwestor” Benjamin Graham, „Zawód inwestor giełdowy” dr Elder, „Wspomnienia gracza giełdowego” Edwin Lefevre, „Zwykłe akcje, niezwykłe zyski” Philip Fisher, Victor Sperrandeo „Trader Vic”, „Pokonać giełdę” Pyter Lynch, „Czarodzieje rynku” Jack Schwager oraz…mojego autorskiego e-booka „Inwestuj longterm” http://longterm.pl/shop/E-Book-Inwestuj-Longterm.html :-)
 
12) Nie warto według mnie powierzać swoich pieniędzy funduszom inwestycyjnym, z racji tego, że pobierają one opłatę „na wejściu” wysokości około 4% od całości wpłaconego kapitału oraz później kolejne 4% co roku, co jest sprytnie ukryte w cenie jednostki funduszu. Poza tym, zarządzający funduszami muszą się z powierzonych pieniędzy później utrzymać – opłacić swoje biura, samochody służbowe, telefony, miesięczne wynagrodzenia, delegacje służbowe,  konferencje branżowe, reklamę w TV, radio, bilbordach, portalach internetowych oraz zabawy okolicznościowe takie jak Wigilie firmowe, wyjścia integracyjne, jubileusze istnienia, premie na koniec roku oraz niejednokrotnie – ewentualne kary, jakie nakładane są przez regulatorów (KNF, KDPW). Dlatego tak mało funduszy nie tylko w Polsce jak i zagranicą, jest w stanie pobijać główne indeksy giełdowe w długim terminie. Oni po prostu nie chcą deklarować za wysokich zysków, tak aby większość wypłacać sobie a Klientowi wypłacać tyle ile dał indeks benchmarkowy lub nieco poniżej, tak aby nie było wielkiego wstydu i to nawet podczas największej hossy!
 
Inwestując samodzielnie płacimy tylko 0,19% prowizji od zawartej transakcji, jeśli zdecydujemy się na internetowe konto maklerskie nr1 w Deutsche Banku http://longterm.pl/jak-zaczac-grac-na-gieldzie.html oraz ewentualnie niewielką opłatę roczną za prowadzenie rachunku, co jest wydatkiem niewspółmiernym do 4% za zarządzanie w funduszu akcji.
 
Dodatkowym atutem samodzielnego inwestowania jest możliwość sprzedaży akcji w dowolnym momencie, co zajmuje kilka sekund w dzisiejszych czasach. Fundusz akcji zanim wypłaci nam pieniądze najpierw musi otrzymać od nas dyspozycję, którą realizuje dopiero następnego dnia lub kolejnego w zależności od funduszu, zatem sami nie mamy żadnego wpływu na to kiedy fundusz zamyka nasze pozycje i przy jakiej wycenie. Jest to na klientach niejako wymuszane i według mnie jest traktowaniem klienta nie fair.
 
Poza tym, w przypadku nadejścia bessy, inwestor indywidualny może sprzedać swoje akcje właściwie w niecałe pół godziny, co nie spowoduje przecież dalszego załamania cen akcji, chyba że jest to sam Roman Karkosik czy Zbigniew Jakubas, dysponujący wielkim kapitałem. Jednak inwestor, który inwestuje 50 tys, 100 tys czy nawet milion, kilka milionów zł na giełdzie ( na płynnych spółkach) może pozbyć się swoich akcji w godzinę właściwie bez większych konsekwencji o ile robi to umiejętnie. Wielki fundusz sprzedający akcje swoich klientów warte setki milionów złotych powoduje dalszy efekt domina polegający na pogłębianiu i przyczynianiu się do dalszych spadków. 
 
13) Wybiorę zdecydowanie OFE, jako zarówno uzupełnienie mojej podstawowej, przyszłej emerytury oraz jej dywersyfikację. Wychodzę z założenia, że skoro wpłaty do OFE będą stanowić zaledwie 15% całości składki emerytalnej (reszta trafi do ZUS) to mogę zaryzykować.
 
14) Po pierwsze trzeba otworzyć sobie dobry rachunek maklerski - umożliwiający również otworzenie kont i IKE oraz IKZE w celu optymalizacji podatkowej.
 
IKE - indywidualne konto emerytalne, dzięki któremu nie płacimy podatku od zysków kapitałowych (Belki) jeśli nie wycofamy z konta pieniędzy przed osiągnięciem 60 roku życia. Minusem jest stosunkowo niski limit wpłat rocznych, wynoszący 3-krotność średniej krajowej (w 2017 to jest ponad 12 000 zł). 
 
IKZE - indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego, dzięki któremu można odpisać sobie całość rocznej wpłaty od podatku. Minusem jest niski limit tej wpłaty, wynoszący 1,2-krotność średniej krajowej (w 2017 roku wynosi 5115 zł). 
 
15)  Polecam konto maklerskie DM BOŚ z którego sam korzystam i mogę z czystym sumieniem polecić - poniżej link do rejestracji:

https://www.bossa.pl/bossa/registrationfrw?src=481194428

Po założeniu podstawowego można otworzyć sobie tam też darmowe IKE i IKZE - też polecam!
 
16) Najlepiej wysłać email na kontakt@longterm.pl Obiecuję, że odpiszę na każde zapytanie ale nie gwarantuje, że będzie to jeszcze tego samego dnia.
Można napisać pytanie na ogólnie dostępnym forum – zarówno pod kolejnymi wpisami na blogu, jak i specjalnie utworzonym FORUM, na którym można zakładać swoje tematy i istnieje możliwość powiadomienia mailem na odpowiedź (dla Użytkowników zalogowanych w WordPress). Więcej metod kontaktu poprzez portale społecznościowe w zakładce „„
 
17) BAROMETR GIEŁDOWY czyli prawdopodobieństwo wzrostów jest to mój autorski wskaźnik koniunktury na szerokim rynku polskich akcji. Więcej napisałem o nim w specjalnym artykule na blogu:  http://longterm.pl/barometr-gieldowy-twoj-wskaznik-ostrzegawczy.html W zależności od jego odczytów redukuje bądź zwiększam moje zaangażowanie w polskie akcje. Jest to zatem moje narzędzie pomocnicze, wymuszające na mnie dyscyplinę i pomagające poprawnie zarządzać moim kapitałem.
21 edycja Konferencji WallStreet