Jak inwestować na giełdzie z głową? 10 zasad skutecznego inwestowania dla początkujących.
Przez lata samodzielnego inwestowania zastanawiałem się dlaczego tak mało osób regularnie zarabia na giełdzie. Gdzie tkwi problem i co można zrobić aby go wyeliminować. Po 17 latach doświadczeń oraz setek a może nawet tysięcy rozmów z inwestorami w ramach prowadzenia własnego portalu internetowego doszedłem do konkretnych wniosków.

 

Przez wiele, wiele lat nurtowało mnie to tytułowe pytanie z jednego nadrzędnego powodu, a mianowicie, że sam miałem problem z zarabianiem na giełdzie i szukałem tego przyczyny. Początkowe porażki zmotywowały mnie do ciągłych poszukiwań i sprawiły iż do dzisiaj jestem w nieustannym trybie atakującym - ciągle czytam, szkolę się, poznaje nowe koncepcje i przede wszystkim rozmawiam z inwestorami a także prezesami spółek.

Te setki, a może nawet tysiące rozmów, wymiany mejli, postów na forum czy wiadomości na FB i TT, doprowadziły mnie do pewnych konkretnych wniosków. Można śmiało stwierdzić, że największym problemem ludzi, jest brak jakiejkolwiek strategii oraz ich mała odporność psychiczna. Większość ludzi inwestuje na tzw. "hura" i nie ma absolutnie planu na wypadek kiedy pojawi się negatywny scenariusz i przykładowo wejdą w stratę tak dużą, że zacznie obarczać ich psychikę.

Kiedyś usłyszalem jedno mądre zdanie - "nie możesz kontrolować tego co się dzieje na rynku, ale masz kontrolę nad dwoma istotnymi rzeczami - ceną po której wchodzisz i ceną po której wychodzisz". Z perspektywy całego czasu, jaki spędziłem na rynku, to zdanie wydaje się jak dobre wino - z każdym rokiem staje się bardziej wartościowe.  Wiąże się z znim bowiem jedno istotne przesłanie - zawsze musisz mieć plan wyjścia z inwestycji przed zawarciem transakcji - nigdy nie konstruować go ani nie modyfikować w trakcie.

1) Zawsze musisz mieć ustaloną strategię i jej horyzont czasowy

Przykłądowo chcesz kupić akcje Getback S.A. to musisz nie tylko wyznaczyć sobie cenę po której chcesz nabyć ale musisz również odpowiedzieć sobie na pytanie jaka jest Twoja strategia wyjścia z inwestycji. Czy podchodzisz jak daytrader i planujesz wywalić już na koniec dnia, co najwyżej następnego dnia na otwarciu? Czy może pasuje Ci rola krótkoterminowego spekulanta i potrzymasz tylko kilka dni grając pod szybkie 5-10% maks? A może interesuje Cię pozycja o horyzoncie kilku miesięcy, polegająca na wyjęciu 30% i szukaniu kolejnego tematu A jeśli jednak jesteś longterm to na jaki okres czasu a może zamierzasz inwestować wieczność jak słynny Warren Buffett? Musisz przede wszystkim określić kim chcesz być i jaką rolę chcesz zagrać w tym teatrze lalek 

Jeśli już ustalisz już kim chcesz być i w jakiej skórze jest Ci najlepiej, to przejdź do kolejnego punktu - równie ważnego.

2) Musisz znać swoją tolerancją na stratę - ustal poziomy obronne!

Jako generał swojej armii kapitłowej musisz zdecydować się czy będziesz walczył do ostatniej kropkli krwi jak Leonidas pod Termopilami albo nasi na Westerplatte czy jednak nie dopuścisz się do ciężkich strat a widok ginących oddziałów kapitału nie przyprawia Cię o zawrót głowy, żeby nie powiedzieć, że wywołuje odruch wymiotny...Na giełdzie wcale nie chodzi o to aby zostać bohaterem i dorobić się pomników! Tu nie powinno zupełnie istnieć żadne ludzkie ego, gdyż jeśli się nim kierujesz, to prędzej czy później wymienią Cię roboty, które tego czegoś nie mają.

Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie - czy jeśli cena danych akcji spadnie o kilka, kilkanaście a nie daj Bóg kilkadziesiąt procent, to czy nie obciąży to zbytnio Twojej psychiki? Najlepiej wyznaczyć sobie takie poziomy krytyczne, po których przekroczeniu zaczynamy już odczuwać niepokój nawet jeśli to jest tylko nasza wyobraźnia.

Przeprowadźmy zatem ćwiczenie - kupujesz akcje spółki Getback za 10% swojego kapitału i nagle kurs traci 10% - czy taka utrata wartości Twojego kapitału czyli 10% z 10% całości = 1% całego kapitału Ciebie zaboli? A co by było gdyby przejściowo stracił 20%? Warto poczynić sobie takie testy na własnej psychice przed zawarciem transakcji, bo później w jej trakcie może być ciężko, gdyż zaczniesz być targany emocjami.

Jeśli strata jest dla Ciebie zbyt dotkliwa, nie możesz o niej przestać myśleć, to tnij ją od razu. Jeśli chciałeś być inwestorem długoterminowym ale nagle zrozumiałeś, że nie jesteś w stanie zdzierżyć nawet przejściowej, papierowej straty 20% kapitału, to redukuj swoje pozycje albo stań przed lustrem i zadaj sobie męskie pytanie: "czy to jest dla mnie?".

3) Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka!

Ostatnimi czasy jestem kojarzony raczej z przeciwnikiem dywersyfikacji, ale ja zawsze tłumaczę, że nie dywersyfikuję się w innych aktywach poza akcjami. Innymi słowy - stawiam wszystko na akcje a obligacje, surowce, złoto czy kryptowaluty pozostawiam innym. Lubię natomiast mieć na rachunku zawsze jakiś zasób wolnej gotówki na wypadek nadażających się okazji lub w celu obrony kapitału, kiedy uważam, że może nastać czas gorszej koniunktury.

Jeśli chodzi o same akcje, to ja staram się nie mieć nigdy więcej niż 10% kapitału w akcjach jednej spółki. Jeśli mam większe zaangażowanie, a zdarza mi się, że mam, to widzę sam po sobie, że przestaję być obiektywny, zaczynam forsować jakieś scenariusze i przede wszystkim - obciąża to zbytnio moją psychikę oraz powoduje, że zaniedbuję inne spółki, które posiadam w portfelu.

4) Na giełdzie z nikim się nie ścigasz! Chcesz się ścigać to weź udział w maratonie lub idź na gokarty

Nie czytaj forum internetowych, nie zapisuj się do grup dyskusyjnych i generalnie nie wdawaj się w jakieś dyskusje i polemiki z innymi uczestnikami rynku. Pamiętaj że inwestowanie to nie jest wyścig i jeśli ktoś tak do tego podchodzi, to prędzej czy później zaliczy takiego dzwona jak Kubica w Montrealu.

Warren Buffett mawi, iż "na giełdzie kapitał płynie od aktywnych do cierpliwych" - przemyśl dobie dobrze to powiedzenie. Nie porównuj się zatem do wyników innych, nie traktuj inwestowania jak sportu, bo właśnie tak postępuje większość. Ty musisz być indywidualistą, przypominającym raczej osobowość autystyczną niż ociekającego testosteronem samca alfa

5) Bądź chciwy gdy inni się boją, bój się gdy inni są chciwi

Nie wchodź w biznesy, kiedy wszyscy o nich trajkoczą w mediach i na osiedlowym bazarku nawet przekupki chwalą się, że już na tym zarobiły. Obecnie takim gorącym kartoflem jest bitcoin, wcześniej monety kolekcjonerskie, akcje dot.comów a jeszcze wcześniej nieruchomości w Japonii, nie wspominając już o słynnej bańce tulipanowej w Holandii XVII w.

Najlepiej kupuje sie akcje, wtedy kiedy praktycznie nikt o nich nie mówi, a wręcz kiedy ludzie obawiają się ich kupować. Uwierz mi lub nie, ale nadejdą w Polsce takie czasy, iż większość społeczeństwa będzie przekonana o świetlanych perspektywach polskich firm i zacznie tłumnie wpłacać kapitał na rachunki inwestycyjne. Wtedy z kolei zapewne wyceny spółek giełdowych osiągną horrendalne poziomy i trzeba będzie się zacząć bać.

6) Bądź krytyczny wobec samego siebie

Jeśli poniesiesz wtopę., to nigdy nie zwalaj na kogoś innego, bo pamiętaj, że to są przecież Twoje własne pieniądze i to Ty za nie odpowiadasz. Nigdy nie poprawisz swojego inwestycyjnego rzemiosła, jeśli nie zrozumiesz co robisz źle i dlaczego. Mam nadzieję, że ten mój dekalog Ci w tym pomoże.

Pamiętaj, że dopóki jesteś pokorny, świadomy swoich słabości i pokus, dopóki wiesz, że jesteś omylny, to prawdopodobnie wielka krzywda Ci się na rynku nie stanie. Natomiast biada Ci, kiedy uwierszysz, że jesteś doskonałym inwestorem i właczy się w Twoim umyśle tzw. syndrom Boga, kiedy zacznie Ci się wydawać, że to Ty kreujesz rzeczywistość a nie ona Ciebie.

7) Dostosowuj się szybko do zmieniających się okoliczności

 Wcale nie najsilniejsze jednostki przetrwają w trakcie ewolucji, ale te które mają największą umiejęteność adaptacji do nowych środowisk. Nie możesz zatem upierać się, przy inwestycji w powozy konne, kiedy widzisz już pierwsze samochody na ulicach. Nie powinieneś również przywiązywać się do zakładanego przez sobie scenariusza i w przypadku jego zmiany, Ty również musisz szybko reagować. Pamiętaj, że rolą inwestora nie jest forsowanie swoich wizji ale raczej dostosowywanie się do sytuacji rynkowej, czyli parafrazując klasyka "tak się gra, jak przeciwnik pozwala".

8) Nie przywiązuj się do swoich inwestycji

Należy unikać emocjonalnego zaanażowania w spółki, które jest często pokłosiem tego, że się na niej dużo zarobiło lub bardzo dobrze się ją poznało. To nie jest ważne, gdyż jeśli sytuacja w tej spółce się zacznie pogarszać i wyniki finansowe coraz bardziej obniżać, to poczujesz to na swoim portfelu. Pamiętaj, że na samej GPW jest już ponad 800 spółek do wyboru, więc po co się zbytnio przywiązywać do jednej czy nawet kilku? Jeśli dana spółka zacznie Cię zawodzić musisz być na tyle asertywny aby potrafić jej powiedzieć "nie" poprzez sprzedaż akcji.

9) Nie podchodź życzeniowo - jeśli nie wiesz co robić, lepiej wyjdź z inwestycji!

Najgorsze co możesz zrobić, to zacząć mieć nadzieję - jeśli kierujesz się hasłem "nadzieja umiera ostatnia" to długo na rynku nie przetrwasz. Zapamiętaj, to bardzo dobrze - jeśli kiedykoklwiek zaczniesz się wręcz modlić sprawdzając notowania spółki, to czym prędzej sprzedaj wszystkie posiadane akcje.

Na giełdzie akcji nie możesz liczyć na czynnik szczęścia - ono jest dla słabych! Ty musisz mieć zawsze swój plan, poparty rzetelną analizą.

10) Podchodź do wszystkiego wybitnie długoterminowo

Nawet jeśli jesteś tylko krótkoterminowym spekulantem czy nawet daytraderem to podchodź do swojej działalności długoterminowo. Wtedy przejściowe załamania, drowdowny nie będą aż tak bolesne, bo zrozumiesz, że jeśli będziesz to robił z głową (wykorzystując wiedzę zawartą w tym dekalogu), to osiągniesz niebywały sukces.

Pamiętaj, że czas jest największym sprzymierzeńcem wielkiego inwestora i największym wrogiem przeciętnego.

 

To jest artykuł w ramach akcji edukacyjnej: "Poradnik początkującego inwestora"

Akcję organizujemy wraz z Maćkiem Samcikiem, autorem najpopularniejszego bloga ekonomicznego w Polsce - "Subiektywnie o finansach"

Maciej Samcik – Dziennikarz ekonomiczny i bloger, od 1997 r. w dziale ekonomicznym „Gazety Wyborczej”. Pisze o giełdzie, ubezpieczeniach, funduszach emerytalnych i inwestycyjnych, bankach i finansach osobistych. Redaguje autorskie strony konsumenckie "Pieniądze Ekstra". Od 2009 r. prowadzi popularny blog interwencyjny "Subiektywnie o finansach" (ponad 200 tys. użytkowników miesięcznie oraz 31 tys. fanów na Facebooku). Autor pięciu książek o finansach osobistych (ostatnia: "Moje pierwsze kieszonkowe").
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym dwukrotnie Grand Press (za cykl tekstów poświęconych nieprawidłowościom w Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych oraz dla najlepszego dziennikarza ekonomicznego), nagrody im. Władysława Grabskiego przyznawaną pod auspicjami Narodowego Banku Polskiego i nagrody im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Poza finansami interesuje się fotografią, historią najnowszą Polski, gra w tenisa.

 

Partnerem akcji jest Getback S.A.

Zapisz się na darmowy newsletter aby być z nami na bieżąco - otrzymuj informacje o kolejnych artykułach, webinarach i innych wydarzeniach związanych za naszą akcją <<LINK>>

W ramach akcji ukaże się 16 artykułów: 8 na moim blogu i 8 na blogu "Subiektywnie o finansach", prowadzonego przez najlepszego blogera ekonomicznego w Polsce - Maćka Samcika.

Chcemy Was przyjaźnie edukować i przybliżać Wam tylko z pozoru skomplikowane meandy świata inwestycji. Każdy może zacząć swoją własną drogę do zysków, która z czasem może przerodzić się w prawdziwą autostradę

Już ukazały się pierwsze 3 artykuły - poniżej linki:

Cztery myśli początkującego inwestora. Jak się z nimi zmierzyć? Oswajamy inwestowanie! Maciek Samcik (Subiektywnie o finansach)

10 lektur obowiązkowych początkującego inwestora  Albert Rokicki (Longterm)

Cztery kroki, które musić zrobić aby zacząć inwestowanie. Jak znaleźć się na tej autostradzie? Maciek Samcik (Subiektywnie o finansach)

Co zrobić, żeby inwestowanie oszczędności nie stało się nudne i bezpłciowe? Tylko jeden sposób  Maciek Samcik (Subiektywnie o finansach)

Jak analizować sprawozdanie finansowe spółki giełdowej?Albert Rokicki (Longterm.pl)

Jak wyciskać z oszczędności 5-6% rocznie i spać spokojnie? Obligacje dla początkujących. Maciej Samcik (Subiektywnie o finansach).

Obgilacje postrzegane są jako tzw. "bezpieczna przystań"? Prześwitlamy! Albert Rokicki (Longterm.pl)

Kupujesz akcje czyli...co? Czym różni się bycie akcjonariuszem od posiadania depozytu w banku? Maciej Samcik (Subiektywnie o finansach)

Poniżej wywiad z prezesem dużej spółki giełdowej Getback - Konradem Kąkolewskim, który poprowadziliśmy wspólnie z Maćkiem (Subiektywnie o finansach). W I części to ja pytam prezesa o jego początki oraz specyfikę prowadzonego przez niego biznesu:

W II części to Maciek pyta prezesa o to w jaki sposób prowadzić swój domowy budżet, aby uniknąć długów, a także w co bezpiecznie inwestować swoje oszczędności:

Zachęcamy do zapisu na darmowy newsletter naszej akcji na stronie: https://dywidendajakwbanku.pl/zapraszamy

 

 

Z inwestorskim pozdrowieniem, 

Albert "Longterm" Rokicki

Email: kontakt@longterm.pl

Kanał Youtube: www.youtube.com/user/alrokas

Fanpage na Facebooku: www.facebook.com/longtermblog

Twitter: https://twitter.com/Longterm4

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone są *

XTB - z nimi działajcie. Bardzo duży potencjał, bardzo duże możliwości, konto demo, opcja inwestowania w przeróżne tematy, ale ile z tego wyciągniecie, to już inna kwestia. Na pewno rynek stwarza teraz mega duże możliwości zarabiania, szczególnie że macie np. xstation z genialną analityką, macie opiekuna i nie tylko. Takie działanie po prostu wymaga zdrowego podejścia i przemyślenia tematu.

odpowiedz

Giełda to dość skomplikowany sposób inwestowania pieniędzy, no i oczywiście ryzykowny. Dużo prostsze i przede wszystkim bezpieczniejsze są diamenty inwestycyjnym. Jak już się znajdzie odpowiednich ludzi, którzy pokierują i doradzą to nie ma obaw. Zysk też jest uzależniony od nas i od tego ile chcemy zainwestować. Dla tych ciekawych polecam umówić się ze specjalistą z Mart Diamonds, objaśni, wytłumaczy i przedstawi korzyści, myślę, że to bardzo cenna i wartościowa rozmowa, jeśli ktoś che się tym zająć na poważnie. 

odpowiedz

W zupełności się z Tobą zgadzam, tam trzeba nieustannie trzymać rękę na pulsie, co wiąże się również z dużym stresem. Diamenty to o wiele lepszy pomysł ;) a zysk również może być ciekawy. Tak jak wspomniałeś również polecam Mart Diamonds. Diamenty nie kryją przed nimi tajemnic.

odpowiedz

Te zasady z pewnością się przydadzą.

odpowiedz

W pełni zgadzam sie z powyżyszym wpisem i mnie też zastanawia dlaczego tak mało ludzi inwestuje na giełdzie szczególnie w bieżacym roku , w którym tak łatwo  było zarobić (no chyba ze skacze sie z kwiatka na kwiatek).

Rację ma także komentator andrzej twierdzac że jego zdaniem cechy charakterologiczne inwestora są najważniejsze - osoby impulsywne, chaotyczne , ulegające łatwo podpowiedziom i trendom  powinny unikać giełdy.

odpowiedz

Super wpis. Ja dopiero zacząłem się edukować odnośnie inwestycji na giełdzie - powiem, że jest to naprawdę ciężki temat dla początkującego, aby się to wgryźć, ale powoli się staram

odpowiedz

Na giełdzie jestem od ponad 20-tu lat (od czasu debiutu akcji Apatora, na których zarobiłem długoterminowo duże  pieniądze). Zarabiałem i traciłem nie raz, nauczyło mnie to dużo, podpisuję się niemal w 100% pod uwagami Longterma. W wieku 53 lat sam mogę zdecydować kiedy przejdę na emeryturę, chociaż zaczynałem jak większość  Polaków w latach 90 - od "mniej niż zero". Polegam tylko na własnej strategii, nauczyłem się programować w C (z zawodu jestem elektrykiem) i napisałem dla siebie oprogramowanie , które pomaga kontrolować własne emocje. z natury jestem jednak cierpliwy i wytrwały. Dodam, że moim zdaniem cechy charakterologiczne inwestora są najważniejsze - osoby impulsywne, chaotyczne , ulegające łatwo podpowiedziom i trendom są po prostu bez szans, widziałem takich kilkudziesięciu tracących poważne kwoty. 

odpowiedz