Obama rally

Wprawdzie wtedy (listopad 2008), bezrobocie było nawet de facto niższe niż obecnie (7,8% wobec 7,9% teraz), ale było niejako odziedziczone po poprzedniku (George W. Bush) oraz, co najważniejsze, znajdowało się w silnym trendzie rosnącym, przypominającym hiperbolę. Przez kolejne miesiące amerykańska gospodarka pogrążyła się w bardzo surową recesję (najcięższą od II WŚ), bezrobocie przez moment wynosiło ponad 10%. Zatem po pierwszym tryumfie Obamy, stopa bezrobocia de facto wzrosła o 2,2 punkty procentowe, by potem spaść o 2,1 pkt. Można by różnie interpretować tę pierwszą kadencję. Przeciwnicy polityczni i sceptycy mogą śmiało stwierdzić z nieukrywaną kpiną, że stopa bezrobocia jest wyższa niż jak Prezydent rozpoczął urzędowanie. Jednak każdy zdrowo myślący, obiektywny obserwator musi stwierdzić że, tak jak już wspomniałem powyżej, największa recesja w najnowszej historii, była przejęta po poprzednim Prezydencie - George W. Bushu, i powstrzymanie jej impetu, a później odwrócenie negatywnego trendu poszło już na konto Obamy. Uratował wielkie motoryzacyjne koncerny z Detroit, wprowadził obiecaną reformę służby zdrowia, która wcale nie musi być tak bardzo antyrynkowa jak mówią skrajni liberałowie republikańscy, gdyż tworzy cały nowy sektor w gospodarce i ma szansę w najbliższym czasie najbardziej zwiększyć ilość miejsc pracy. 40 milionów ludzi dostało dostęp do opieki zdrowotnej i zakładając że statystycznie 2% z nich w danym momencie choruje to daje to 800 tyś. pacjentów więcej każdego dnia. Ile to jest więcej personelu szpitali, ilu więcej pracowników zakładów farmaceutycznych i ilu więcej uzdolnionych naukowców wybierających medycynę a nie Wall Street? Bezrobocie obecnie ustabilizowało się na poziomie nieco poniżej 8% i są podstawy aby przypuszczać iż będzie się obniżać przez kolejne 4 lata. Co jeszcze świat zyskał po wyborze Barracka Obamy?Kontynuacja wielkiego projektu Obamacare, czyli powszechnej opieki medycznej Pytanie zasadnicze brzmi: czy lepiej wydawać grube setki miliardów na armie i zbrojenia, prowadzić dwie kosztowne wojny, czy może objąć 40 mln własnych obywateli opieką zdrowotną?Tak jak pisałem wielokrotnie Obama to mecenas sektora związanego ze służbą zdrowia i medycyną, i to te spółki zyskają najsilniej. Zażegnana groźba wojny z Iranem Uważam że laureat pokojowej nagrody Nobla nie zaatakuje Iranu i nie zgodzi się na izraelską interwencję. Ropa naftowa powinna dalej tanieć, co będzie stanowić naturalny stymulant dla gospodarki. Cena crude oil już jest 30 USD tańsza niż przed rokiem, a mówi się że spadek o 20 USD daje dodatkowy 1% wzrostu PKB. Uważam że ceny ropy są w najbliższych latach wręcz skazane na spadek,nawet o połowę swojej wartości, tak jak to miało miejsce w 1985 roku po reelekcji Ronalda Reagana. Stracą na tym oczywiście ulubione sektory Republikanów, czyli naftowy, wydobywczy i oczywiście zbrojeniowy. Nie będzie wojny handlowej z Chinami USA potrzebuje Chin, a Chiny potrzebują USA. Te dwa kraje działają na zasadzie naczyń połączonych i zachwianie tej równowagi mogłoby mieć skutki trudne do przewidzenia. Lepiej nie pogarszać sytuacji teraz, kiedy jesteśmy w trakcie wychodzenia z największego kryzysu. Wygrana Obamy potwierdza również tezę, że czasy kiedy politycy wygrywali wybory znajdując jakiegoś zewnętrznego wroga, odeszły do lamusa. Romney twierdził bowiem że Rosja i Chiny są największymi wrogami Ameryki, co było retoryką, która mogła się świetnie sprzedać na początku XX w. i być może jeszcze w jego latach 80-tych, ale nie teraz, kiedy świat stał się "globalną wioską". Obecnie ludzi nie interesują żadne wojny, żadne szukanie zewnętrznych wrogów czy zagrożeń, gdyż społeczeństwo stało się bardzo wyedukowane, głównie dzięki Internetowi. Polityk powinien być mniej wodzem, a bardziej partnerem dla obywatela, i takim stara się być Obama. Odetchną spółki związane z międzynarodowym handlem, oraz mające swoje zakłady produkcyjne w Chinach. Zielona energia znów w modzie Odżyją nadzieje na ponowne badania nad odnawialnymi źródłami energii. Spółki związane z OZE mogą być tym, czym były kiedyś spółki internetowe i staną się motywem kolejnej hossy. Bankierzy na Wall Street będą zarabiali mniej Obama zagroził że zwiększy podatki od zysków kapitałowych i będzie naciskał na to najmocniej jak można. O ile Kongres go nie powstrzyma, to  wielkie amerykańskie banki powinny stracić. Dodatkowo stwierdził że czas najwyższy nieco odchudzić "tłuste koty" z Wall Street i zapowiedział ustawy zmniejszające premie bankierów. Kontynuacja resetu w stosunkach z Rosją Rosja, podobnie jak Chiny nie będzie traktowana przez Obamę jako wróg czy rywal, ale jako partner. Tak samo jak nie zaatakuje Iranu, tak nie będzie się starał wznawiać "Zimnej Wojny" z Rosją. Ale czego można by się spodziewać po kimś kto na drugie imię ma Hussein, a jedną ze swoich dwóch córek, nazwał Sasza:-) Generalnie jestem zdania, że wybór Barracka Obamy jest per saldo lepszy dla światowej gospodatki, i generalnie lepszy dla świata. Lepsza jest wolna, ale stopniowa poprawa, niż drastyczne posunięcia, które mogłyby spowodować nieprzewidziane konsekwencje. Generalnie jak wiadomo "biznes lubi ciszę" i im mniej polityki, im mniej jakiś rewolucyjnych pomysłów tym dla niego lepiej. W tym sensie, wybór Barracka Obamy, jest utrzymaniem status quo i zapewnia to co giełda lubi najbardziej, czyli stabilność i przewidywalność. Drugim ważnym czynnikiem ryzyka jaki praktycznie przestał istnieć, to groźba wojny z Iranem. Myślę że wielu inwestorów się tego bardzo obawiało, jeśli wygrałby Romney. Teraz kiedy wiadomo że Barrack Obama będzie rządził przez kolejne 4 lata, można skupić się już na progresji i tylko progres będzie nas interesował. Z perspektywy giełdy akcji, uważam że po chwilowej mini panice, spowodowanej emocjonalnym rozczarowaniem Wall Street wyborem Obamy, powrócimy do silnych wzrostów i końcówka tego roku przejdzie do pamięci potomnych jako "Obama rally". ZACHĘCAM DO OPŁACENIA ROCZNEGO ABONAMENTU NA CODZIENNE KOMENTARZE GIEŁDOWE, W KTÓRYCH NA BIEŻĄCO OPISUJE MOJE POSTRZEGANIE RYNKU AKCJI, SUROWCÓW I WALUTOWEGO. OSTATNIMI CZASY, ZE WZGLĘDU NA DUŻĄ NIEPEWNOŚĆ I ZMIENNOŚĆ  NA RYNKU AKCJI, SPORO UWAGI POŚWIĘCAM ROPIE, DOLAROWI I ZŁOCIE. SZCZEGÓŁY PONIŻEJ:shop/Abonament-Na-Codzienne-Komentarze-Gieldowe.html

Author image

Albert Rokicki

Niezależny analityk rynku akcji. Magister Ekonomii. Własny kapitał inwestuje na polskiej giełdzie od 2000 roku. Jestem inwestorem długoterminowym i będę zawsze to podkreślał.
  • Warszawa
czas czytania: 1 min.

SPÓŁKI PROWZROSTOWE NA TYDZIEŃ 5-9.11.2012

czas czytania: 1 min.

SPÓŁKI PROWZROSTOWE NA TYDZIEŃ 12-16.11.2012

Pomyślnie zasubskrybowałeś Longterm
Świetnie! Następnie, dokończ proces zakupów, aby uzyskać pełen dostęp do Longterm
Witaj z powrotem! Zalogowano pomyślnie.
Sukces! Twoje konto zostało w pełni aktywowane, teraz masz dostęp do całej zawartości. Sprawdź swój e-mail, jeśli jeszcze nie jesteś zalogowany.